ZGODA

Niezgoda w ZGODZIE

...czyli kulisy rozpadu projektu ZGODA

Szanowni Państwo,

Nie planowaliśmy komentować obecnej sytuacji, ale ze względu na pomówienia, które pojawiły się mediach jesteśmy zmuszeni sprostować nieprawdziwe informacje.

Informujmy, że 5 sierpnia (5 dni po konferencji prasowej o projekcie “ZGODA”), P. Michał Kołodziejczak poinformował nas (na spotkaniu w Warszawie), że nie będzie kandydował z list KW ZGODA. Spodziewaliśmy się tego, ponieważ dotarły do nas informacje, iż prowadzi rozmowy z Konfederacją nt. startu w wyborach z tego ugrupowania.
Nie wiedzieliśmy w jaki sposób wyjaśni swoim zwolennikom tę decyzję i nie zazdrościliśmy Mu tego. Czuliśmy się jednak rozgoryczeni złamaniem wcześniejszych ustaleń i zapewnień.

Do rozpadu wspólnego projektu ZGODA przyczyniły się również dwie istotne sporne kwestie. P. Michał żądał, aby wszystkie „jedynki” dokonały wpłat na kampanię sięgających 100 tys. zł. W przypadku okręgów o mniejszej ilości mandatów mogłyby to być mniejsze kwoty, ale próg miał być postawiony dla wszystkich. Nie mogliśmy zgodzić się na stawianie tak wysokich wymagań dla „jedynek”, gdyż oznaczałoby to rezygnację wielu wartościowych ludzi, którzy nie byliby w stanie zapłacić takiej sumy. Ponadto zadanie znalezienia w tak krótkim czasie 41 osób, które zainwestują duże pieniądze w świeży projekt, naszym zdaniem było nieosiągalne. Uważamy, że z pierwszych miejsc mają prawo startować nie tylko bogaci, ale także zwykli obywatele.
Drugą zasadniczą kwestią, która nas poróżniła z P. Kołodziejczakiem był „program partii”. Gdy spotkaliśmy się dzień przed konferencją prasową z przygotowaną przez nas propozycją tzw. „fundamentów zgody” usłyszeliśmy, że nie należy publikować nigdzie programu ZGODY, a jedynie zgrabnie żonglować hasłami takimi jak np. „budowanie mieszkań”, „zdrowa żywność”, czy „rolnictwo kołem zamachowym gospodarki”, aby tymi ogólnikami przyciągnąć jak najwięcej wyborców. Ponieważ pragnęliśmy budować wspólny projekt, to zgodziliśmy się na użycie tych haseł pod warunkiem dopisania przynajmniej jednego/dwóch zdań wyjaśnienia, tłumaczących co kryje się pod danym sloganem. Fundamenty Zgody uzupełnione przez nas po wyjściu P. Kołodziejczaka można pobrać tutaj:

Martwi nas to, że gdy P. Michał mówi o „walce o nasz program”, mówi o czymś co nie istnieje.
Uważamy, że trwały projekt musi opierać się na solidnych fundamentach, dlatego program partii jest konieczny do wyznaczenia właściwego kierunku Polsce.

Pomimo odejścia P. Michała zarząd partii ZGODA podjął decyzję o podjęciu próby rejestracji list, bowiem wiele ludzi – zarówno ze środowiska AgroUnii, jak i Nowej Prawicy – mocno się już w to zaangażowało. Założyliśmy także, iż dla dobra własnego imienia, nie będzie szkodził temu projektowi. Ponadto zakładaliśmy nieśmiało, że Konfederacja da mu na tyle “kiepskie” miejsca (jedną – dwie jedynki w okręgach poniżej 13-sto mandatowych), że być może powróci do projektu ZGODA.
Jak dzisiaj widzimy, postanowił zdobyć poparcie w Konfederacji likwidując konkurencyjny projekt – szkoda tylko, że w tak agresywny sposób. Nie podoba nam się moralnie sposób działania Konfederacji i nie wiemy czy Pan Michał wygra coś takim sposobem działania, ale ze względu na początkowe - szczere według nas - zaangażowanie P. M. Kołodziejczaka życzymy mu, po tych wyborach, powodzenia w życiu prywatnym i zawodowym, a także by opuścił działalność polityczną, która potrafi zgiąć jak widać nawet najtwardsze karki. Naszym zdaniem nie ma obecnie szans na zarejestrowanie list poselskich KW ZGODA nawet gdyby P. Michał nie “dogadał” się gdzie indziej i powrócił do naszego wspólnego projektu (a podejrzewamy, że już się “dogadał”).

NATOMIAST Z OSOBAMI KTÓRE ZAANGAŻOWAŁY SIĘ DO TEJ PORY W PROJEKT “ZGODA” I SKONTAKTOWAŁY SIĘ Z NAMI, NAWIĄŻEMY POWTÓRNY KONTAKT I SPOWODUJEMY ICH ZGŁOSZENIE - JEŚLI ZECHCĄ - DO PRACY w Obwodowych Komisjach Wyborczych. Nieobecność P. Michała w projekcie “ZGODA” w tym nie przeszkodzi, bo przyjęcie P. Michała na członka partii ZGODA i dokooptowanie do zarządu partii ZGODA planowaliśmy dopiero po wspólnym starcie w wyborach – P. Michałowi chodziło oczywiście o to, że skoro zaangażowałby się finansowo i czasowo w te wybory, to chciał mieć także udział w decyzjach dot. działania partii i rozdziału ew. subwencji, co uważaliśmy za słuszne. Obecnie jest to oczywiście nieaktualne, a wszelkie decyzje podejmuje zarząd partii ZGODA i Pełnomocnik Wyborczy mianowany przez Prezesa Partii ZGODA.
Jeśli ktoś był zwiedziony informacjami o innej strukturze decyzyjnej, to przykro nam, ale przepraszać winien ten kto takie informacje rozpowszechniał.
Zarząd Partii ZGODA

NB. najbardziej rozbawiły nas bardzo poważnie napisane w mediach “PEWNE” informacje cyt.:

“Michał Kołodziejczak 25 lipca zarejestrował partię Zgoda w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Deklarował wtedy, że jego ugrupowanie ...”

Nikomu nie zechciało się sprawdzić w Sądzie Okręgowym, tych podawanych fake-news-ów, że przecież P. Kołodziejczak nie tylko nie rejestrował żadnej partii, ale nawet nie był i nie jest w zarządzie tej partii, nie bvł i nie jest członkiem tej partii. Chcieliśmy by partia ZGODA była też – jak według gazety Rzeczypospolita - Jego środowiskiem, ale do dnia dzisiejszego ani jedna osoba ze środowisk Agro-Unii nie została członkiem partii ZGODA, a i nie jesteśmy pewni czy po takiej “VOLCIE” nawet środowisko Agro-Unii nadal będzie Jego środowiskiem.

Copyright © Zgoda. Wszelkie prawa zastrzeżone.